Kolorowa Taormina i zdjęcie gipsu

Śpię z poczuciem, że kolejna fala naprawdę uderzy mnie w plecy, taki napór wody odczuwalny jest w kajucie dziobowej. Dopiero po jakimś czasie po zmianie kursu zaczyna nas spokojniej bujać na fali i wietrze od rufy. Zasypiam z myślą, że tego snu mi zbyt wiele nie zostało, bo rzucanie kotwicy w zatoce w Taorminie od razu postawi Szerszenie na nogi. Chłopcy jednak mnie zaskakują. Budzą się wcześniej, jeszcze przed rzuceniem kotwicy. Gdy w końcu…

Read More