Dream team

Jesienne rejsy po Bałtyku stały się naszym nowym zwyczajem. Nie zrażeni trudami sztormowej wyprawy sprzed roku, podczas płynięcia z UK do PL, wybraliśmy się na krótsze pływanie po naszych rodzimych wodach. Może uda nam się odczarować tamten sztormowy Bałtyk oraz wspomnienie o wakacyjnym rejsie, który w ogóle nie doszedł do skutku z tego powodu, że starszy Szerszeń poważnie się połamał… Tym razem płyniemy tylko ja i B jako prawdziwy dream team,…

Read More
555 Mm w 5 dni

Małe radości – po 5 dniach w morzu jak człowiek rozbiorę się w końcu do spania i spędzę tę noc w koi razem z B, bo ostatnio śpimy tylko na zmiany. Stoimy w marinie pod prądem, zakupiliśmy więc farelkę i nareszcie można zrzucić z siebie kilka warstw i wysuszyć ubrania. To będzie miła odmiana spać w cieple. Przeżyliśmy dziś za dnia i w nocy koszmarny sztorm. Poziom adrenaliny mieliśmy na tyle wysoki, że pomimo tak wychłodzonej łódki, że pod pokładem leci para…

Read More
Kapitan Borchardt

Popłynęli, by zobaczyć morze, a zobaczyli drugiego człowieka. Czuję się chora. No dobra, trochę przesadzam. Tak naprawdę czuję się przeziębiona i liczę na to, że szybko mi przejdzie. B śmieje się ze mnie, że jak zwykle mam syndrom powrotu do rzeczywistości po wyjeździe, w stylu: na morzu jest super, a na lądzie jedynie szara codzienność 😉 Gdzie mnie tym razem wywiało? Byłam na STS Kapitan Borchardt, na żaglowcu, na rejsie z Fundacją Zobaczyć…

Read More